Tag Archives: kolczyki

Piccolo Pomodoro

Zwykły wpis
Piccolo Pomodoro

Lato… leniwy, ciepły wieczór, rozmowy z przyjaciółmi, ‚przegryzane’ sałatką z pomidorkami i świeżą, aromatyczną bazylią, bądź chrupiącą Bruschettą. Tak,  z takim wspomnieniem kojarzą mi się kolczyki, które ostatnio wykonałam. Ich kształt powstał w wyniku wykroju elementu pod inną biżuterię. Czasem przypadkowo może wpaść nam pomysł na coś ciekawego, jak np. takie Picccolo Pomodoro :).

Drobniutkie kuleczki mojego ukochanego Koralowca stanowią główną bazę kolorystyczną kolczyków, otoczyły równym rządkiem leciutki płatek srebrnej blaszki, zawieszony na łańcuszku o średnich oczkach. Całość bardzo lekka, nie obciążająca ucha.

Piccolo Pomodoro

1 - Kopia - Kopia

 

Reklamy

Ametysty w barokowym ornamencie

Zwykły wpis
Ametysty w barokowym ornamencie

Zainspirowana bogatym stylem barokowym postanowiłam stworzyć wieczorowe kolczyki zdobiąc markizę Ametystu w ornamenty charakterystyczne dla tej pełnej przepychu epoki. 102_3432

Zdecydowałam się jednak bardziej na krzywizny i zaokrąglenia charakterystyczne dla rokoko – fantazyjnego, lekkiego stylu oraz motywy roślinne, które wyraziłam w oplotach wokół kamienia, imitujące pnące się winorośle, a naturalna barwa Ametystu dopełniła całości.

102_3435

102_3428

Duet – bursztynowa opowieść o wirowaniu

Zwykły wpis

Recenzja (Galeria QuaggaArt)

Bursztynowe echa

Patrzę na nie i widzę przeszłość, która tak naprawdę mogła nigdy nie istnieć. Przemarsze wojsk, wędrówki plemion, które – być może – nigdy nie zawitały na mapę historii. Widzę relacje handlowe, trudne wymiany, w których często realny towar służył tylko za pretekst do tego, by zaprosić kogoś na wyczekiwaną z dawna wieczerzę.

Widzę, jak bursztyn staje się dziedziną wokół której rozkwita kultura i przemysł.

Bursztynowe szlaki zmieniają nasze historie – losy państw, indywidualno-rodzinne koleje losów.

Migracje, spory, wojny i rozejmy. Chłód bałtyckiej wody, pustka nadmorskich lasów – poszukiwacze lśniących bryłek, czasem cenniejszych niż złoto.

Podstawa dobrobytu i budulec piękna. Dzięki niemu złociste oczy kobiet wydawały się kolejnym oszlifowanym kamieniem zastygłej żywicy. Był też tworzywem, które inkrustowało ściany magnackich rezydencji, swą okładziną zmieniało codzienne oblicze sprzętów na coś cenniejszego, niż wszelkie dostępne szlachetne budulce.

Bursztyn tworzył mistrzów, pozwalał rzemieślnikom wykraczać poza granice własnej klasy, łamał system kastowy — człowiek genialnie tworzący z niego nie tylko formy użyteczne, ale i fantastyczne, stawał się artystą równym mistrzom pędzla i lutni, jubilerem, który dzięki skali własnej aktywności łamał obowiązujące w cechu zasady. Wyrastał bowiem ponad przeciętność.

ElsieArt stworzyła iluzję, odbicie cieni przeszłości. Jak nić babiego lata- delikatnie snująca opowieść o na wpół legendarnych czasach, gdy bursztyn dawał niezależność, pewność i władzę. I zdobił cenniej niż cokolwiek innego.

Duet – jak dwa dziecięce bączki, splecione w opowieść o wirowaniu – przez czas, przez opowiedziane i jeszcze niepoznane historie. Tyle jest bursztynowych elementów w życiu każdego z nas, zawsze. Przestajemy stopniowo je widzieć, powszednieją. ElsieArt daje im nowe znaczenie – jej Duet jest jak aluzja, napomknienie, by nie zapominać, że piękno wciąż kryje się w rzeczach powszednich i oswojonych.

Marta Śmietana

Duet

Duet